sobota, 10 lipca 2010

Zielone Hiszpanki

Dziś kolczyki z satynowanego srebra próby 925 oraz kryształów Swarovskiego w pięknym kolorze emerald. To pierwsze kolczyki z nowej kolekcji "Kandelabry".


czwartek, 3 czerwca 2010

Zgniła mandarynka

Naszyjnik inspirowany utworem Believer Viva Voce. Kwarc dymny, dostojna i tajemnicza czapa bali oraz, dla przekory, delikatne perełki. Całość surowa i dostojna. Jak sam utwór...

(...) I'm a believer now, I'm believer now,
Cause I've seen what they can do (...)




niedziela, 25 kwietnia 2010

I'm delicate

Moje pierwsze cyrkonie. W ich kolorze zakochałam się od pierwszego wejrzenia. To jak fiołkowa akwarelka, która spada z pedzla do wody w kubeczku. Skojarzenie z dzieciństwem i marzeniami.

Niby duże (same cyrkonie mierzą 36mm, a z biglami aż 56mm), ale bije od nich jakaś delikatność i ... nieśmiałość?


I'm dark inside (Black beauty)

Oto komplet, który wykonałam już kilka miesięcy temu. Po pięknych ażurach u Kasi w sklepie nie było już śladu, a ja nadal nie mogłam się zebrać do zdjęcia. Moja mama otrzymała jednak od znajomego niedawno piękne tulipany i stwierdziłam, że czerń z czerwienią to będzie dobre zestawienie. Ze zdjęć naszyjnika jakoś zadowolona nie jestem, więc przepraszam. Kolczyki wyszły całkiem nieźle.

Tak więc mamy tu komplet: naszyjnik + kolczyki oparty o kule pięknego fasetowanego onyksu oraz niesamowite ażury srebrne. Do masywnego wisiora, na przekór, bardzo delikatny naszyjnik, aby niczym nie odwracać uwagi od magnetyzującej wzrok kuli.



I jeszcze jedno zdjęcie, trochę z innej parafii.

sobota, 24 kwietnia 2010

I'm immoral

Miałam wrażenie, że ktoś ostatnio opisał moje zachowanie jako niemoralne. Prawie w to uwierzyłam.

Czy szarej muszli o lekkiej tęczowej poświacie przystoi bratać się ze srebrnymi koronkami, rubinem i cytrynem o wybornej fasecie? Przecież ona jest zwykła i szara.... toż to niemoralne! A jednak udało się i jeżeli spojrzeć okiem wyobraźni zobaczysz nic innego, jak tylko nenufar na ciemnym oczku wodnym...

Taki jak tu.


piątek, 16 kwietnia 2010

I'm flirtatious

Nowe kolczyki z właśnie co rozpoczętej serii "I'm..."
Wykonane zostały z pięknych elementów pozłacanego 24-karatowym złotem srebra próby 925 oraz kryształków Swarovskiego w kolorze Ruby.
Jak nazwa wskazuje - flirtują z okiem - kształtem, kolorem. Skupiają wzrok, ponieważ pięknie odbijają światło i mienią się przy każdym kroku miękko falując przy uszach. Dzisiejsze światło niestety nie pozwala mi jednak pokazać tego efektu dokładnie. Są dość długie i przeznaczone raczej dla "łabędziej szyi". Razem z biglem mierzą ponad 9cm.



czwartek, 8 kwietnia 2010

Black Physalis


Wiem, że nie było mnie tu już dawno. I nawet myślałam, że już nie wrócę, ale po krótkiej rozmowie z już nie napędem na cztery, lecz na dwa koła, krótkiej przejażdżce samochodem stwierdziłam, że dam Nikonowi jeszcze jedną szansę. Jak na godzinę osiemnastą z minutami i bez dodatkowego oświetlenia, sprawił się nieźle.

Wobec powyższego prezentuję Black Physalis - naszyjnik z wisiorem kształtowanym na obraz tej fascynującej mnie rośliny, którą w Polsce dekorujemy wnętrza, a która przypominając w smaku pomidora, kryje w sobie ogrom witamin.

Podobnie jak te roślinę i ten naszyjnik trzeba docenić i zrozumieć. Materiały: srebro, srebro modelowane, onyks.


niedziela, 18 października 2009

"Skarb ze Wschodu"

Kontynuując motyw "kulisty" przedstawiam kolejny wyjątkowy projekt na miarę "Skarbnicy myśli". Tym razem elementem głównym naszyjnika jest absolutnie niesamowity, ręcznie wyrabiany koral sprowadzany z dalekiego wschodu naszego globu. Koral ten, mający kształt pięknej buteleczki, składa się z zewnętrznej, otwieranej (!) części wykonanej ze srebra oraz wewnętrznej srebrnej kuleczki-dzwoneczka, pokrytej cienką warstwą 24-karatowego złota(!). Ma on wymiar około 18mm/28mm. Aby nie odwracać uwagi od pięknej ozdoby, łańcuszek na którym zawiesiłam ją to delikatny splot rollo, w ktorym asymetrycznie umieściłam najwyższej jakości fasetowane oponki kryształu górskiego i cytrynu. Całość została przeze mnie poddana pracochłonnemu procesowi ręcznego stopniowanego oksydowania. Zdjęcia nie są w stanie oddać nawet ułamka urody tego pięknego naszyjnika (zwłaszcza przy tym świetle). Ale dziś uroczyście zobowiązuję się do zakupu namiotu bezcieniowego.




"The meadow"

Moja kolejna próba gronkowa, długa i męcząca... ale efekt mnie uszczęśliwił. Oto nowy naszyjnik, którego głównym elementem jest wisior ozdobiony ręcznie wykonaną kulą z pereł w odcieniach zieleni i oliwki, starego złota, brązu oraz kryształów Swarovskiego. Jedyny taki egzemplarz.