poniedziałek, 15 czerwca 2009

Dary lata

Czy widzicie różnice w zdjęciach? to dlatego, że wykonuję je Nikonem - są jeszcze bardzo niedoskonałe, ale obiecuję, że się poprawię. Dziś naszyjnik z pięknych minerałów w różnych kształtach, w najpiękniejszych kolorach lata.



sobota, 13 czerwca 2009

Laguna w świetle księżyca

Najpiękniejsze kamienie z ostatniej dostawy od Wioletty -> kamień księżycowy - z cudowną, świetlistą poświatą i do tego szlachetne apatyty oraz fasetowane labradoryty. Całość lekka i delikatna.

wtorek, 9 czerwca 2009

Fiołkowo

Powstaje ostatnio niespodziewanie dużo projektów, których nawet nie mogę sfotografować zanim trafią w ręce nowych właścicieli. Kilka stworzyłam tylko dla siebie. Prezentuję jeden z nich. Kamienie - cudowne, fasetowane ametysty, długo czekały na swoją główną rolę. Kiedy powstał już zarys kolczyków, długo nie mogłam znaleźć ładnych bigli, które klimatem pasowałyby do ozdób bali. Na koniec efekt prezentuje się następująco:



niedziela, 10 maja 2009

Czarna Dama Kaliowa

Trzecie i ostatnie kolczyki kaliowe z mojej serii. Tym razem z pięknym kamieniem "Black Stone", który, choć posiada kolor głębokiej czerni, jest matowy. Eleganckie i przykuwające wzrok, intrygujące.

piątek, 8 maja 2009

Closer

Eleganckie i błyszczące kolczyki z fasetowanymi oponkami onyksu oprawionymi w srebro próby 925. Wykonałam je tylko i wyłącznie w jedynym egzemplarzu dla Agnieszki :) Inspirowałam się utworem Closer. Kolejne z kolekcji "z czernią w tle".



Czeresienki

Długo chciałam wykonac takie nieforemne kolczyki z naturalnych, nieregularnych bryłek korala robaczywki. Piękne w swym kolorze bryłki połaczyłam z recznie wykonywanymi elementami srebrra bali. Wyszły takie czerwone czeresienki :)





niedziela, 3 maja 2009

Czekolada z pomarańczowym nadzieniem...

Bardzo długo przymierzałam się do wykonania tego kompletu. A to nie te kolory, a to jakoś nieodpowiednie wielkości. Ostatecznie dotarłam do mojej wizji. Piękne kule brązowej lawy wulkanicznej współgrają z soczystym kolorem pomarańczowego korala. Wszystko oczywiście oprawione w srebro próby 925. Charakterystyczne, wesołe, piękne. Komplet trafił do Grazynki.



Kalie 2

Czas już zacząć nadrabiać braki z ostatnich dni. Dużo pracy powoduje, że czas na piękne hobby zostaje jedynie wieczorami, kiedy niestety nie ma światła do fotografowania. Zdjęcia robię więc w weekend i jak zwykle wtedy prezentuję prace z całego tygodnia. Dziś nowe kolczyki - nowe kalie. Absolutnie zakochałam się w tym kształcie. Te ręcznie rzeźbione kwiaty wprawiają mnie zachwyt w jak prosty sposób można wyczarować z nich coś pięknego. Kalie są z jadeitu zielonego. Połączyłam jest w dość szorstki sposób z oksydowanym srebrem - wyszły takie jak chciałam. Trochę wiosenne, trochę smutne, bardzo indywidualne. Teraz cieszy sie nimi Kasia.


niedziela, 26 kwietnia 2009

Kalie 1

Dziś pozycja absolutnie wyjątkowa. Przepiękne kalie z kwarcu różowego oprawione w srebrne sztyfty o kształcie listów. Całość niezwykle delikatna, subtelna i bardzo piękna. Bardzo przykro mi, bo na zdjęciu nie byłam w stanie oddać ich urody. Światło dziś był raz za ostre, raz za słabe, a ja wybrałam też, nie ukrywajmy, kiepskie tło dla tej pięknej biżuterii. Kiedy tylko będzie to możliwe umieszczę bardziej odpowiednie zdjęcie :)





Co w trawie piszczy?

Nowa, wiosenna produkcja... jest ich w sumie kilka - w naturalnych, wiosennych barwach. Dziś trawa - piękny jadeit zielony oprawiony w srebro. Długość całkowita: 43mm. Trafiły do rąk Grażynki.


czwartek, 23 kwietnia 2009

Powrót z polowania

Przepraszam, nie mogłam się opanować. Wykonałam naszyjnik z przepięknych, krwistoczerwonych jak świeża krew tętnicza kawałków korzenia koralowca. Pomiędzy krótsze elementy, z których wykonałam większość naszyjnika wplotłam w centrum kilka dłuższych kawałeczków, które nieodparcie kojarzą mi się z zębami jakiegoś dzikiego zwierza, który został upolowany. Stąd nazwa naszyjnika "Powrót z polowania":) Proszę, zwróćcie uwagę na te czerwień... w naturalnym świetle prezentuje się przepięknie i jest tak intensywna, że gdy na nią patrzę to... aż robię się głodna :) Naszyjnik cieszy Barbarę.